List 75
- Oct 13, 2019
- 2 min read
8 Kwiecień 2016
Kochany C,
Ostatnio dużo słuchałem więziennego radia na jednym z kanałów w TV. Całe to radio jest takie trochę "gangsterskie" (to jak mówią tam, jaką muzykę grają). Każdego dnia mają program, w którym prowadzący czytają wiadomości dla więźniów od rodzin, przyjaciół i bliskich. Zacząłem tego słuchać i zrobiło mi się bardzo przykro. Wiesz, ludzie którzy popełnili okropne zbrodnie dostają wiadomości pełne miłości i zrozumienia. Wiadomości pełne przebaczenia. Ja tu jestem pomimo, że niczego nie zrobiłem a nikogo to w sumie nie obchodzi. Zero współczucia. Ciekawe, czy ty czasami o mnie pomyślisz? No tak, co za kurewsko głupie pytanie?
Nieważne. Niektóre z tych wiadomości naprawdę były piękne. Wzruszające. Cieszę się, że chociaż ci więźniowie zaznali trochę miłości i ciepła od innych. Nawet jeśli to ma być tylko przez głośniki. Tutaj dla nas to znaczy tak wiele. Wiem, że ja nic z tych rzeczy nie usłyszę, ale dzień po dniu przyzwyczajam się do tego faktu. Powoli, ale skutecznie.
Co u ciebie? Mam nadzieję, że jest lepiej każdego dnia. Że jesteś silniejszy. No i mam nadzieję, że już koniec z chemioterapią? Mam nadzieję, że jesteś już z dala od szpitala.
Dzisiaj wszystkie wyjścia na plac zostały odwołane - podobno nie ma wystarczającej liczby strażników. Dla mnie nie ma z tym żadnego problemu. Mniej szans na poznawanie ludzi, którzy wymordowali lub zgwałcili swoje rodziny. Nie chcę być przedstawiany takim osobom. Może kiedyś. Nie wiem.
Wczoraj namalowałem na papierze A4 małe, niebieskie drzewo. I jak skończyłem, słowa zaczęły mi wślizgiwać się same do głowy. Pojedyńcze słowa, słowa które były jakoś związane z tym drzewem. Zapisałem to wszystko i stwierdziłem, że to wygląda jak jakiś wiersz. Zacząłem trochę kombinować z tymi słowami i tak oto powstał mój pierwszy wiersz dla ciebie. Pierwszy wiersz w ogóle.
Oto on:
"Chciałbym namalować ci niebo wypełnione gwiazdami
I stary dąb którego gałęzie uniosą się gdzieś ponad nami
Chodź, weź mnie za rękę - niech tam pójdziemy
I pod tym starym, mądrym drzewem w ciszy usiądziemy
Zacznijmy wycierać nasze rany i cierpienia
I pozszywajmy nasze serca tak, by już nie łaknęły żadnego pragnienia
W różowych chmurach małego szczęścia
Nie będzie już zło mieć więcej wejścia
A ja we wszechświecie twojego uśmiechu
Jak zapomniane dziecko będę się bawił bez zatrzymania oddechu"
Tak bardzo bym chciał, żebyś mógł zobaczyć ten obraz. Chociaż na chwilę. To nic specjalnego, ale dla mnie jest niesamowicie ważny. Bezcenny. Nigdy go nie zgubię ani nigdy go nikomu nie oddam. Jak dobrze by było, gdybym mógł zrobić chociażby zdjęcie tego obrazu i je ci wysłać C... Ale to niemożliwe, mogę sobie tylko wyobrażać, że widzisz to drzewo. Tylko tyle mogę zrobić.

Kocham cię.
Na zawsze twój,
Sebastian



Comments