top of page

List 73

  • Sep 29, 2019
  • 3 min read

6 Kwiecień 2016






Kochany C,


Niedawno się obudziłem. Wszystko dzisiaj jest odwołane. Wszystkie kursy, praca, spacery. Pracownicy więzienia mają dzisiaj jakiś trening i dlatego my jesteśmy zamknięci w celach cały dzień i całą noc.


Mi to w sumie nie przeszkadza, czasami im mniej ludzi tutaj widzę, tym lepiej.



Jak tylko nie nawiedzą mnie znów demony w mojej głowie - mogę być zamknięty dzisiaj w celi przez cały dzień.


Poraz pierwszy też piszę do ciebie list z rana - jest dokładnie 9.04, już napiłem się kawy i zjadłem owsiankę.


Ale miałem sen C... Jak zamykam oczy, to cały czas widzę te fragmentu z mojego snu, jak przesuwają mi się w głowie.

Stałem na wprost wielkiego drzewa, które pokryte było czerwonymi liściami. Niebo nad drzewem było błękitne, ale po bokach gromadziły się szare chmury. Ledwie promienie słońca mogły się przez nie przebić. W sumie nic specjalnego, ale coś się zaczynało dziać nad moją głową. Liście zmieniały kolory. Tak mi się na początku wydawało.


Wkrótce zdałęm sobie sprawę, że między liśćmi i gałęziami zaczęły pojawiać się jakieś litery i słowa. Wyglądały na zrobione jak z dymu lub chmur. Nic z tych słów nie rozumiałem, zresztą nie za bardzo się tym przejmowałem. Co mnie zaniepokoiło to to, że te ciemne chmury zaczęły się do mnie zbliżać i czułem, że coś potwornie złego się w nich kryło.



Wiem, że się bałem - i teraz może to wydać się głupie - byłem przerażony. Wtedy się obudziłem.

Zastanawiam się, czy te moje dziwaczne sny mają jakieś znaczenie, czy są po prostu tylko zakręconymi koszmarkami.


No ale nic. Wczoraj na spacerniku widziałem kolesia, którego niedawno przywieźli i mieszka w budynku nr 7. Wszyscy mówią, że on jest znany, bo zamordował swoje dzieci i chciał je ugotować, żeby je zjeść...


I podobno przed tym wszystkim je zgwałcił. Jak o tym wszystkim usłyszałem, moje serce zawinęło się w supeł. I wiesz co było w tym wszystkim najgorsze? Że ten, który mi o tym opowiadał, zachowywał się, jakby tamten był jakimś bohaterem. Ja natomiast chciałem uciekać do mojej celi i udawać, że nigdy o tej historii nie usłyszałem. Głowa zaczęła mi natychmiast pękać i dzień miałem już zrąbany.



Czasami to chciałbym się tym wszystkim tak nie przejmować - tak jak inni. I teraz się zastanawiam, czy mój sen miał coś wspólnego, z tą wczorajszą historią.


I wiesz co, gdybyś tego kolesia zobaczył, nigdy byś nie pomyślał, że mógł dokonać takiej zbrodni. Wygląda na kogoś w średnim wieku, ktoś taki, kto siedzi obok ciebie w metrze i czyta gazetę. To też jest w sumie przerażające. Ten świat jest totalnie popierdolony.


O, właśnie się zaczęły konweracje przez drzwi. Ktoś zaczął gadać przez drzwi w celi z gościem obok mnie. W sumie to nie jest rozmowa, tylko krzyk. Litości. Naprawdę nie interesuje mnie, ile ktoś zamówił zupek chińskich albo co ktoś zmajstrował w budynku nr 6. Tak bardzo bym chciał, żeby stać mnie było na kupno słuchawek. Odizolowałbym się wtedy od tego całęgo hałasu i słuhał muzyki i malował. A właśnie, jeśli chodzi o malowanie - chyba dzisiaj zacznę malować tego starszego mężczyznę, o którym ci pisałem wcześniej.


Zamówiłem sobie kilka nowych pędzli - kosztowało mnie to ponad 15 funtów. Czyli dwu tygodniowa wypłata. Nie będzie więc kupowania dodatkowego mleka albo żelu pod prysznic. Na szczęście mam jeszcze trochę zapasowego mydła, więc będę na nim teraz oszczędzał.


Zastanawiałem się ostatnio też, jak się miewa Lisa. Nie dostałem od niej żadnego listu już od dłuższego czasu. I też mi się już wydaje, że mnie nie ma zamiaru chyba odwiedzić, chociaż zawsze mi to obiecywała. Bardzo bym się chciał z nią zobaczyć, ale mam wrażenie, że już ją mało teraz obchodzę. I jeśli tak jest, trudno. Co ja mogę na to poradzić.


No nic, powoli kończę. Przygotuję farby i zacznę malować. Mam nadzieję, że masz się dobrze.

Tęsknię za tobą.





Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page