top of page

List 71

  • Sep 15, 2019
  • 2 min read

29 Marzec 2016






Kochany C,


Dziś byłaby nasza 3 rocznica bycia razem. Czyż czas nie goni jak szalony? Wiem, że to w sumie nie ma już teraz znaczenia, ale nie umiałem się powstrzymać przed tym, żeby tu o tym nie wspomnieć.

Może za rok już o tym nie będę pamiętał. Mam nadzieję.


Miałem strasznie pokręcony sen zeszłej nocy. Ja i twoja siostra byliśmy w kuchni i robiliśmy ci śniadanie. Twoje ulubione. Ty byłeś gdzieś na górze. Kiedy jedzenie było gotowe, poszedłem do ciebie i kiedy otworzyłem drzwi, ty właśnie zakładałeś na nogi rolki.



Te same, które nam kupiłem na Wimbledonie.


Spojrzałeś na mnie i się uśmiechnąłeś. Położyłem tacę na stoliku i zanim zdołałem coś powiedzieć, twoja siostra wparowała do pokoju i zaczęła skakać jak opętana.

Wtedy okna w pokoju się zawaliły i zniknęły. Słońce oślepiło pokój, ale na tobie nie zrobiło to żadnego wrażenia. Zajęty byłeś sprawdzaniem tego, czy masz wszystko na jazdę na tych swoich rolkach. Wtedy zawaliła się cała podłoga, a ja się obudziłem.





Leżałem na podłodze w kałuży jakiegoś niebieskiego i czerwonego płynu. Kleiło się to wszystko strasznie. Niebieski płyn nawet ładnie pachniał, ale czerwony cuchnął obrzydliwie.



Chciałem się podnieść z tej podłogi i zmyć to, co mnie oblepiało, kiedy ty zacząłeś sie ze mnie śmiać.


Twój śmiech przypominał mi ten sam śmiech Chandlera z Friendsów, kiedy waniliowy sernik wypadł z rąk Rachel i wylądował na podłodze. Zapytałem się, o co chodzi, ale ty się tylko śmiałeś. Zauważyłem wtedy, jak ten czerwony płyn zaczął spływać z moich rąk. Smród jednak zrobił się nie do zniesienia. I wtedy się obudziłem. Już tak naprawdę się obudziłem.



Byłem tym wszystkim zdziwiony, ale wiedziałem, że ten sen miał jakieś znaczenie. Ale dlaczego kolory niebieski i czerwony?


Dlaczego rolki? O co chodziło z tymi płynami? Dlaczego obudziłem się nadal śpiąc? I ten parszywy smród...

Do ciebie śmiejącego się ze mnie już się zdołałem w moich snach przyzwyczaić, ale reszta była dziwna.



Dzisiaj oficjalnie skończyłem już mój kurs z produkcji muzyki. Czekam teraz na płytkę, na której są nagrane wszystkie moje utwory z tego szkolenia. Najpierw jakiś manager z działu edukacji musi tę płytkę przesłuchać w całości, czy abym tam na pewno nie przemycił żadnych nielegalnych rzeczy. Powiedziałem im, że ja tam nie śpiewam i że nie użyłem żadnych wcześniej nagranych wokali. Ale powiedziano mi, że takie są zasady.


I wyobraż sobie, że jak już zatwierdzą tę płytę, to i tak jej nie będę mógł mieć u siebie w celi. Pójdzie ona na przechowanie do mojego pudła (tam gdzie jest mój telefon, portfel i inne rzeczy, które mi odebrano, kiedy mnie wrzucili do pierwszego więzienia). Także tyle mi z słuchania tej mojej płyty tutaj. Witaj w moim świecie.


No nic. Wiesz, dzisiaj tak sobie wpominałem naszą drugą rocznicę bycia razem. Było magicznie. Pamiętam twoje zaskoczenie, kiedy dałem ci to pudło w prezencie.



Najpierw myślałeś, że tam były tylko czekoladki i ładowarka, ale kiedy przekopałeś się przez papiery, znalazłeś nowiutkiego iPada. Twoja reakcja była bezcenna. Byłeś w totalnym szoku. A ja czułem się taki szczęśliwy. Twoja radość była moją radością.


Tak bardzo chciałbym choć na chwilę przenieść się do tego dnia i znów przeżyć to z tobą.






Tak kurczowo trzymam się tych wszystkich wspomnień, bo panicznie boję się przyszłości. Nie wiem, co ze mną będzie. Czy odnajdę swój spokój? Czy zacznę znów żyć?


Wszystkiego najlepszego z okazji 3-ciej rocznicy C.




Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page