top of page

List 63

  • Jun 30, 2019
  • 3 min read

3 Marzec 2016





Kochany C,


No więc tak, Beyonce i ja jesteśmy teraz przyjaciółmi. Tak wynika z mojego snu z zeszłej nocy. Było to tak nieziemskie, a mimo to czułem, że znajomość z Beyonce jest rzeczą zupełnie normalną.

Nie tylko to - jej mąż Jay-Z też tam był. I ich córka. Jedna wielka szczęśliwa rodzinka. A wiesz, jak bardzo nie mogę znieść Jay-Z!


Otóż jak się okazało, przyjechali do mnie do Polski, a ja gościłem ich w dawnym domu mojej babci. Siedzieliśmy w kuchni i piliśmy herbatę - ja przecież nie lubię herbaty! Jay-Z bawił się z córką, a ja i Beyonce rozmawialiśmy.



Opowiedziała mi, że jest w czasie nagrywania nowego albumu i niedługo go wyda. Powiedziałem jej, że jesteś jej wielkim fanem, na co ona się uśmiechnęła. Potem poprosiłem ją, aby nagrałą piosenkę z twoim imieniem w tekście. Popatrzyła na mnie jak na wariata, ale ja nie dawałem za wygraną. Powiedziałęm jej, że walczysz z rakiem i że nie zamierzam się wycofać z tego pomysłu. Ale ona nie była zachwycona moim wspaniałym pomysłem.


Ale ja nie odpuszczałem. Wyciągnąłem z rękawa wszystkie asy: rak, samotność, niesprawiedliwość, złamane serca. No i w końcu się poddała i powiedziała, że zaśpiewa twoje imię w jednej ze swoich nowych piosenek. No i moim kolejnym argumentem było to, że straciłaby wiernego fana - ciebie! Umowa zawarta! Byłem wniebowzięty.

Zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia i zaraz chciałem ci wysłać wiadomość, że jestem z Beyonce w kuchni! ALe ona mnie od razu powstrzymała. Przypomniała mi, że już nie jesteśmy razem i że muszę zapomnieć o przeszłości. Zauważyłem nawet, że się zdenerwowała, jak mi o tym mówiła. Nawet Jay-Z się wtrącił i przyznał jej rację, na co ja zareagowałem miną: "a kto ciebie koleś pytał o zdanie?"


Potem spacerowaliśmy wszyscy w jakimś dziwnym parku. Był bardzo zielony, ale jakoś złowieszczo zielony. Takie odcienie zielonego jak w filmie Matrix. I wtedy się obudziłem.

Czyste szaleństwo! Ale dobrze, że przynajmniej kazałem się Jay-Z odwalić haha!

To tyle o moim śnie.


Wiesz, że odkąd zacząłem chodzić na siłownię, straciłem już 10kg. Sam w to nie mogę uwierzyć. Niedługo dostanę drugi certyfikat.


Kasia do mnie napisała, odwiedzi mnie 11 marca. Będą to jej ostatnie odwiedziny, bo wraca do Polski do Krakowa. Cieszę się, że dostała już tam pracę no i też będzie bliżej rodziców. A nie sądzę, że będzie jej się chciało tu specjalnie przyjeżdżąć, żeby mnie zobaczyć



Chciałbym, żebyście się dogadali. Jesteście dla mnie tutaj najbliższymi osobami i staliście się dla siebie wrogami. I już nie chodzi mi tu o mnie. Ty możesz mnie nienawidzieć tak mocno jak tylko chcesz, chciałbym tylko, żebyście sie jakoś porozumieli. Tyle jest już na tym świecie nienawiści przecież, po co kolejna?


Rozmawiałem dużo z Geoffem ostatnio, podpowiedział mi, że powinienem się z tobą zobaczyć i że powinienem mieć otwarte serce i umysł. Jego chłopak (chwilowo chyba eks chłopak) przyjeżdża tutaj dosyć często (mieszka też w Londynie, niedaleko ciebie). Geoff jest zawsze taki uradowany przed każdą wizytą, no i po wizycie nabiera wiatru w żagle. Miło popatrzeć. Robert (jego facet) powiedział, że powinni się zejść ponownie, nawet po tym, jak Geoff będzie odesłany do Ameryki. Naprawdę życzę im, aby wszystko sie dla nich dobrze skończyło.


Powiedziałem mu też, że kiedyś przez telefon oznajmiłeś mi, że gówno cię obchodziło, czy żyję czy umarłem.



Strasznie się zasmuciłem, kiedy te słowa wypowiedziałem, ale Geoff złapał mnie za ramię i kazał być silnym. Więc byłem. Nie było mi łatwo, ale jakoś dałem radę. I wtedy Geoff stwierdził, że może nie zasługujesz na kogoś takiego, jak ja. Przypomniał mi,też że ja byłem przy tobie, kiedy mnie najbardziej potrzebowałeś, lecz kiedy stół się obrócił - ja siedziałem przy nim już zupełnie sam.




Wiesz, chciałbym widzieć to wszystko w ten sam sposób, w jaki widzi to Geoff. Chciałbym znów widzieć dobro i miłość. Widzieć siebie ufającego znów komuś. Widzieć przyszłość.


Ale teraz moje ciało pokryte jest bliznami, tak jak i moje serce. I nie wierzę w to, że kiedyś pozwolę komuś spojrzeć na mnie z tymi bliznami. Nie chcę dostać kolejnych. Boję się, że otrzymam tylko ból i zniszczenie.




Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page