top of page

List 58

  • May 26, 2019
  • 3 min read

10 Luty 2016





Kochany C,


Jak się miewasz?

Jest późno, a ja nie mogę spać. Jest tu tak zimno. Udało mi się zdobyć dodatkowy koc, jest cały dziurawy, ale jest mi trochę cieplej w nocy.


Dzisiaj spotkałem się z Andrew - tym co zajmuje się moją sprawą. On przedstawił mnie swojej przełożonej - Victorii. Odbyło się to na tzw konferencji telefonicznej. Pewnie nie chciało jej się tyłka ruszać, żeby tu przyjechać. Andrew jak zwykle był miły - nie wiem, czy to jest szczere, czy tak musi się zachowywać. Wiesz, kiedy mu o tobie powiedziałem, współczuł mi. Też nie wiem, czy tylko udawał.

W każdym bądź razie, Victoria nie była taka miła. Zadawała wiele pytań na temat policji, mojego procesu w sądzie itp. Zasugerowała, że powinienem iść na jakieś kursy, które mi podobno "pomogą" jak stąd wyjdę. Te kursy są tak skonstrułowane, żeby pomóc tym, którzy popełnili jakieś zbrodnie. Ja żadnej zbrodni nie popełniłem. Więc jej powiedziałem, żeby się wypchała. Nie podobało jej się to. Andrew się uśmiał. Ale ona była wkurwiona, słyszałem to w jej głosie. Na koniec powiedziałem jej, że jedyną ofiarą w tej całej sprawie jestem ja. Nie podobało jej się to.



Ale guzik mnie to obchodziło.


Potem rozmowę przejął Andrew i w końcu oboje się zgodzili, że nie będę brał udziału w żadnych programach. Nie ma sprawy jak dla mnie. Potem ona się rozłączyła. Wtedy Andrew się uśmiał i mi powiedział, że ona nie spodziwała się takiej reakcji z mojej strony. Tym bardziej, że jako cudzoziemiec myślała, że nie mówię za dobrze po angielsku i że na wszystko się będę godził. No, to się pomyliła.


Rozmawialiśmy też o mojej deportacji i o tym, że mogę mieć wyrok skrócony o 9 miesięcy, jeśli podpiszę dokumenty i nie będę stwarzać problemów. I to było trudne do przełknięcia. W tej chwili nie potrafię sobie wyobrazić, że mogę wyjechać z Wielkiej Brytanii... Londyn to mój dom. Jak ja mam się odnaleźć w innym miejscu. Nie wiem.


Całe to spotkanie przyplątało tylko stare demony w mojej głowie. Byłem wykończony. Mówienie o procesie w sądzie, policji itd sprawiło, jakbym przeżywał to jeszcze raz. Powiedziałem jej, że zabrało mi prawie rok czasu, żeby tobie o tej całej sprawie powiedzieć. Tak bardzo bałem się, że mnie zostawisz.

Kiedy wróciłem w końcu do swojej celi, popłakałem się. Ale się otrząsnąłem z tego, muszę sobie jakoś z tym gównem radzić przecież.


Pisanie tych listów do ciebie sprawia, że trochę się czuję jakbym ci mówił o moich troskach, a ty mnie słuchasz. Wiem, że to tylko moja fantazja, ale co mam zrobić?


Wiesz co zrobiłem dzisiaj, kiedy było mi tak źle?


Złapałem za ołówek i narysowałem słonia. Potem dodałem kilka farb i mi pomogło. Malowanie mnie uspokaja. Przenosi tam, gdzie nie ma smutku.


Wiesz co tej Victorii jeszcze powiedzaiałem? Że piszę te listy do ciebie i ich nie wysyłam. I że pewnego dnia je opublikuję. Ona o dziwo powiedziała, że to świetny pomysł, że jest bardzo oryginalny. Miło z jej strony.


Dostałem dzisiaj od Agnes 2 książki. Obie o malarstwie. Super! Tak bardzo jestem jej wdzięczny. Jedna z książek mówi o tym, jak sprzedawać obrazy w sieci.








Jeden gość tutaj został złapany na sprzedawaniu dragów. Podobno napastował nowych więźniów i zabierał im ich lekarstwa - w większośći tabletki antydepresyjne. Potem je sprzedawał za puszki tuńczyka, ciastka lub zupki chińskie. Wiem, że dla świata zewnętrznego to wydaje się żałosne, ale tutaj to poważny biznes.


Ok, będę kończył na dzisiaj. Chce mi się spać.

Uważaj na siebie.


Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page