List 57
- May 19, 2019
- 2 min read
4 Luty 2016
Kochany C,
Dzisiaj jest międzynarodowy dzień walki z rakiem.. Nigdy nie zwracałem na to uwagi wcześniej, ale teraz jest inaczej. Kiedy ciebie albo kogoś z twoich bliskich dotknie ta kurewska choroba, twoje życie zmienia się bezpowrotnie.
Słowa nie wyrażą tego, jaki jestem szczęśliwy, że jesteś teraz już wolny od raka. I proszę kogokolwiek, kto tam jest, aby trzymał cię z daleka od tej paskudnej choroby. Jestem pewien, że dożyjesz błogiej starości z bujną czupryną szarych włosów na głowie u boku kogoś ukochanego.
Wciąż pamiętam ten dzień, kiedy zadzwoniłeś i powiedziałeś mi, że masz raka. Krzyczałem. Tyle byłem tylko w stanie zrobić. Nasz współlokator wpadł do pokoju, bo się przestraszył. Wszystko mi się rozleciało. Ale nie mogłem sobie pozwolić na to. Musiałem działać. Wiedziałem, że mnie potrzebujesz i że muszę być przy tobie. Moją sprawę sądową zakopałem głeboko z tyłu głowy i skupiłem się na tobie.
Kiedy pewnego dnia z Kasią wychodziłem ze szpitala, powiedziałem jej, że jakbym mógł, to bym przeniósł twojego raka z twojego do mojego ciała. Pomyślałem, że Kasia mnie zaraz opieprzy za to, ale spojrzała tylko na mnie i powiedziała, że to bardzo odważne stwierdzenie. I że ona by się na coś takiego nigdy nie odważyła.
No nic, to już teraz nie ma znaczenia. Nie masz raka! Nie ma już ''grubej dupy''!
Rano na siłowni leciał w telewizji reportaż o walce z rakiem. Staytystyki podają, że obecnie 1 na 2 osoby zachorują na raka. A jeszcze kilka lat temu było to 1 na 3 osoby. Straszne! Pocieszające jest tylko to, że uleczalność na raka wzrosła 10%.
Jeśli chodzi o mnie, to chyba jestem silniejszy z dnia na dzień.

Wciąż w sercu mam wielką dziurę i tęsknię za tobą bardzo, ale powoli przyzwyczajam się do faktu, że to co mieliśmy razem odeszło. Może w następnym życiu odnajdziemy się i będzie inaczej? A może nie.
Na zawsze twój,
Sebastian



Comments