List 50
- Sebastian Bauer

- Mar 24, 2019
- 2 min read
10 Styczeń 2016
Kochany C,
To był zwariowany weekend. Lucia przyjechała mnie dzisiaj odwiedzić. Kiedy wezwali mnie do sali wizyt, ona już tam siedziała. Kiedy mnie zobaczyła, zaczęła płakać. Złamało mi to serce. Próbowałem się powstrzymać od łez, ale nie udało się, Widząc, jak ona płacze i wiedząc, że Lucia jest twardą babką - to mnie to totalnie rozwaliło.
Ale ucieszyłem się tak bardzo, jak ją zobaczyłem.
Rozmawialiśmy o wszystkim. O tym, co się dzieje w biurze, co ludzie tam robią no i jak zareagowali na to, że zostałem zamknięty w więzieniu. Lucia powiedziała, że nikt w to nie mógł uwierzyć. Wiele osób podobno płakało... Jedna dziewczyna o imieniu Denise potrzebowałą konsultacji psychologa, tak nią to wstrząsnęło. Wyobrażasz to sobie? Wciąż nie mogę uwierzyć, że ludzie tak zareagowali. Ich wsparcie nie ma końca. Wszyscy stanęli po mojej stronie. Wszyscy, oprócz ciebie...
Oczywiście musiałem się Luci zapytać o ciebie. Bałem się, ale musiałem. Wiesz, nawet jak głośno wypowiadałem twoje imię - łzy mi same leciały po policzkach.

Lucia złapała mnie za rekę i powiedziała, że ty się trzymasz. Że walczysz, że masz słabsze dni, ale nie dajesz się. Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałbym być przy tobie teraz i żebyś był znów zdrowy.
Wiesz w pewnym momencie tak się rozpłakałem, że aż mi się głupio zrobiło przy Luci. Pewnie sobie pomyślała, że jestem niezłą beksą... A ja pamiętam, jak w zeszłym roku w maju, kiedy dowiedzieliśmy się o twoim raku - Lucia pocieszała mnie w biurze każdego dnia. Kazała mi być silnym - silnym dla ciebie.
I uwierz mi proszę, że się starałem jak tylko mogłem.
Lucia - jeśli czytasz ten list teraz - przepraszam cię za te wszystkie łzy!
Rozmawialiśmy też o Maksie (jej syn). Nie wiem, czy jeszcze pamiętasz, ale Maks zachorował na tę dziwną chorobę - nie czuje bólu. Jest to cholernie niebezpieczne u dziecka - może sobie zrobić wielką krzywdę. Ale na szczęście, już mu jest lepiej. Powoli z tego wychodzi. Lucia dba o to. Maks jest szczęściarzem, że ma taką mamę. Ona nie widzi poza nim świata.
No i wtedy wizyta dobiegła końca. Znów wydawało mi się, że trwało to wszystko może ze 20 minut. Nie chciałem, żeby Lucia już szłą, W sumie to jestem bardzo wzruszony, że ona przyjechała tu do mnie w swój wolny od pracy dzień - a to ponad 4 godziny jazdy samochodem od Londynu. Umówiliśmy się, że we wtorek zadzwonię do niej i Lucia przełączy mnie na głośniki - będę mógł porozmawiać z kilkoma osobami w biurze.
Wiesz, to wszystko sprawia, że jest mi tak bardzo przykro, że ty i ja nie możemy się ze sobą już komunikować. Że tak właśnie zdecydowałeś. Czasami nie mogę tego pojąć, że mnie tak po prostu wykasowałeś.
No nic. Aha, zapomniałem ci napisać, że schudłem już 3 kg.

W ciągu jednego tygodnia! Adam (pomoc w siłowni) nie mógł w to uwierzyć. Aż kazał mi dwa razy wejść na wagę. Dało mi to dużo motywacji. Nie chcę się poddawać.
Ok będę kończył na teraz. Jestem emocjonalnie wykończony po dzisiejszym dniu. Postaram się zasnąć - jest już prawie północ.
Proszę, uważaj tam na siebie. Bądź silny i nigdy się nie poddawaj.
Na zawsze twój,
Sebastian



Comments