List 45
- Feb 17, 2019
- 2 min read
25 Grudzień 2015
Kochany C,
To tylko krótki list. Chciałem ci oficjalnie życzyć Wesołych Świąt. Miałem nie pisać, ale piszę.
Mam nadzieję, że wszystko ok. I że szybko zdrowiejesz.
Byłem dzisiaj cały dzień sam w celi. W pewnym momencie wyciągnąlem twój pasek spod poduszki i go położyłem na krześle obok łóżka. To tak trochę, jakbyś tu był ze mną. Obok mnie. Tak trochę, jakbyśmy spędzali te święta razem. Wiem, że to głupie, ale sprawiło, że byłeś bliżej mnie.
Wiesz, zdałem sobie sprawę, że mam tylko jeszcze jedne święta do spędzenia w więzieniu, te w 2016 roku... No i chociaż wychodzę pod koniec 2017, to i tak powinienem święta spędzić w domu. Ale wiesz, to wydaje się jakby trwać miało wieczność... Tyle dni, tygodni, miesięcy, lat przede mną. Nie mogę tylko zwariować. Muszę kontrolować smutek, żal, rozczarowanie i samotność. I mam nadzieję, że przez to gówno przejdę jakoś... Że mam w sobie wystarczzająco dużo siły. I nie mam zupełnie, co mnie tu czeka. Kogo spotkam.
Jak na razie malarstwo to mój uzdrawiacz. Te kolory, które tworzę to jak narkotyki płynące w moich żyłach. Zatracam się w nich i nawet jeśli trwa to tylko godzinę dziennie – pomaga mi to bardzo. Wiesz, tutaj czas ciągnie się w nieskończoność...
Ale malowanie to coś wyjątkowego. Nigdy nie myślałem, że kiedyś będę miał do tego taką pasję. Jest w tym cośduchowego dla mnie. Tak mi się wydaje. Nie wiem co to jest, ale tak jest. Wiesz, kiedy maluję mam czasami takie przebłyski światła, które widzę w głowie... To światło jest czymś ciepłym i bardzo jasnym. Trwa to zwykle ułamek sekundy, ale pozostawia długotrwałe wspomnienie. Nie mam pojęcia, co to jest. Może po prostu tracę rozum... Nie wiem.
Dzisiaj jest ostatni dzień w moim życiu, kiedy mogę napisać jeszcze liczbę 3 na początku mojego wieku... Od jutra zaczyna się wielka 40-stka... Cholera, jaki ja już jestem stary. I po raz pierwszy w życiu czuję się staro. Tak jakbym miał 70 lat...
No dobra, muszę ci się przyznać, że cały czas liczę na to, że mi może wysłałeś kartkę na moje 40-te urodziny... Tak sobie wyobrażam, że któryś ze strażników mi jutro coś pod drzwi podrzuci... Ale część mnie wie, że będzie to kolejne rozczarowanie...
A może się jednak mylę...? Nawet nie wiesz, ile by to dla mnie znaczyło...
C skończę na teraz.
Jeszcze raz, Wesołych Świąt.
Tęsknię za tobą.
Na zawsze twój,
Sebastian

Comments