List 43
- Feb 3, 2019
- 2 min read
Updated: Feb 4, 2019
21 Grudzień 2015
Kochany C,
Cóż za wspaniała wiadomość!!! Moje serce śpiewa z radości!
Rozmawiałem z mamą i potwierdziła, że na święta będziesz w domu! Tak cholernie się cieszę! To jest najlepszy dla mnie prezent pod choinkę. I nie tylko to! Mama powiedziała mi też, że lekarze potwierdzili, że rak został zlikwidowany! Transplant szpiku kostnego się powiódł i że wszystko jest ok... Nawet teraz kiedy o tym piszę, to mi łzy lecą po policzkach...
David się ucieszył jak mu o tym powiedziałem. Nawet Jose krzyknął z radości jak mu powiedziałem. Jose często mi mówił, że nasza historia to jak film. Nie może uwierzyć, że to wszystko nas spotkało. I wszystko na nas runęło w tym samym czasie.
No nic, tak bardzo się cieszę, że na święta bedziesz w domu – z rodziną i przyjaciółmi. No i wygląda na to, że moja umowa ze wszechświatem, karmą lub Bogiem – cokolwiek mnie tam wtedy w sądzie wysłuchało – doszła do skutku. Jesteś zdrowy! I chciałbym teraz skorzystać ze sposobności i podziękować temu czemuś lub komuś, kto sprawił, że wyzdrowiałeś. Dziękuję.
Ok, wiem, że przed tobą jeszcze długa droga do całkowitego wyleczenia i że będziesz musiał często wracać do szpitala na badania i że będziesz musiał uważać na swoje zdrowie – ale już najgorsze za tobą. I ten kurewski rak będzie tylko niemiłym wspomnieniem.
Namalowałem dzisiaj mały obraz i zatytułowałem go „Przetańcz mnie”.

Nie bardzo wiedziałem, co robię. Złapałem za pędzel i kilka farb które były w klasie dostępne i zacząłem malować. Jose mi powiedział, że to bardzo w moim stylu. Nie wiem, o co mu chodziło, ale to zabawne, że ktoś mi mówi, że to mój styl malarski... A jeszcze kilka miesięcy temu nie wiedziałem nawet, że umiem malować. Jak to wszystko się może zmienić w ułamku sekundy...
Odwołali dzisiejsze zajęcia na terenie całego więzienia, bo ktoś kogoś dźgnął nożem w którymś z warsztatów. Przyjechało pogotowie no a wszyscy strażnicy zaczęli teraz przeszukiwać wszystkie cele, żeby się upewnić czy ktoś ma gdzieś schowaną broń domowej roboty. Tak więc moja cela za chwilę będzie wywrócona do góry nogami. Nie cierpię, kiedy to robią.
Ale dzisiaj mi to nie przeszkadza. Nawet o tym nie myślę. Czuję ogromną radość, która przepływa przez moje żyły. Nie masz już raka!
Ok C, skończę na teraz. Przygotuję się do tej inspekcji mojej celi. Mam 3 dodatkowe długopisy i nie chcę, żeby mi je zabrali.
Włożę je między kredki, które od kogoś dostałem.
Może nie zauważą.
Kocham cię.
Tęsknię za tobą.
Na zawsze twój,
Sebastian

Comments