List 4
- Apr 15, 2018
- 3 min read
8 Sierpień 2015
Kochany C,
Jak się masz skarbie?
Do szału doprowadza mnie fakt, że nic nie wiem na temat twojego zdrowia...
Żaden z numerów nie jest jeszcze zarejestrowany.
Zapytałem jednego ze strażników, kiedy mi te numery zarejestrują – on odparł, że to nie jego problem.

Poprosiłem o nowy formularz do wypełnienia, ale mi powiedział, że jest zajęty.
Spróbuję jutro – może ktoś inny będzie bardziej pomocny.
Przez ostatnie dwa dni byliśmy non stop zamknięci w celach. Nie wiem czemu, ale dla mnie to lepiej.
Nikt mi nie mógł wtedy zrobić nic złego. Ludzie krzyczeli w swoich celach, rzucali czym się dało o drzwi i ściany całymi nocami.
Nie zmrużyłem oka, ale byłem bezpieczny.
Wypuścili nas tylko wtedy, aby odebrać kolację – obiadu nie dostaliśmy, więc wszyscy się rzucili jak dzika zwierz.
Mi to zresztą nie przeszkadza – nie jestem głodny, ciągle tylko chce mi się pić.
Dzisiaj, kiedy wracałem z kolacją do celi (na wpół zamrożona bułka z pomidorem), ten człowiek obok mnie zabrał mi ją z tacy i powiedział, żebym się zamknął. A co miałem mu powiedzieć? Niech sobie weźmie tę bułkę, jak jest tak bardzo głodny – najważniejsze, że ja mam wodę w kranie – to mi wystarcza.
Wiesz, wczoraj zaczęli przeszukiwać wszystkie cele. Musiałem się rozebrać przed nimi do naga. Jakie to było upokarzające...
Potem kazali mi wyjść z celi i zaczęli szukać czegoś. Wszystko co tu mam wyrzucili na podłogę - zostawili totalny burdel.
Zabrali mi nawet mleko, które sobie odkładałem ze śniadań. Nie wiem czemu.
Potem usłyszałem, jak ktoś mówił, że zrobili tę nagonkę, bo szukali noży itd - wszystko po tym incydencie, kiedy ten facet został zaatakowany w kolejce po kolację.
Jest już prawie 1 w nocy, siedzę teraz na tym małym krześle i do ciebie piszę kochany. Wiesz, chyba straciłem na wadze, bo mi nawet wygodnie w tej pozycji.
O! Ten facet obok mnie w celi właśnie zaczął czymś rzucać o drzwi i ściany. Hałas jest nieznośny. Słyszę, jak ogląda telewizję i coś mu się tam chyba nie spodobało. Ja nie mam telewizora, powiedzieli mi, że nie mają wystarczającej ilości. Przeżyję.
Wczoraj przyszła do mnie jakaś kobieta i zapytała się o mój status finansowy.
Dała mi jakieś formularze do wypełnienia i przykład listu do banku – napisałem do nich, że nie mogę spłacać karty kredytowej, bo jestem w więzieniu. Jak tylko dostanę tu pracę, to kupię znaczki i wyślę te listy.
Wiesz co C, moja skóra zaczęła mi odpadać z twarzy i głowy... Nie wiem co się dzieje...
Wygląda to okropnie. Nie mogę nawet patrzeć na siebie w tym małym lustrze na mojej ścianie.
Tak bardzo chciałbym wziąść prysznic... Od ponad tygodnia myję się w zlewie w mojej celi. Boję się tam iść.
Poza tym, kiedy nas wypuszczają na 30 minut, to czekam w kolejce na telefon - mając nadzieję, że się bedę mógł do ciebie w końcu dodzwonić.
Samotność mnie tu dobija.
To, że nie mogę cię trzymać w moich ramionach jest gorsze od najgorszego bólu.
Nie obchodzi mnie brak jedzenia, brak wygodnego miejsca do spania, czy to, że traktują mnie tu jak gówno...
To, że nie mogę być z tobą jest najgorsze.
Codziennie płaczę, ale dam jakoś radę.
Wiem, że to minie. I będziemy znów razem.
Przyjdzie ten dzień, kiedy cię uściskam tak mocno.
I popłaczemy razem, ale będą to łzy radości.
I odbudujemy to, co oni próbowali zniszczyć.
Wyjedziemy z tego miasta duchów – zbudujemy nowy, lepszy dla nas świat.
Tak bardzo się o ciebie martwię. Bądź silny, myśl tylko o sobie – pokonaj tego raka. A ja przejdę przez to piekło – bo mam ciebie.
Jak widzisz, ta kartka papieru jest lepsza od poprzedniej – znalazłem ją pomiedzy gazetami w śmietniku – przepraszam cię za to – ale nie mam tu niczego, na czy mógłbym do ciebie pisać.
Wiesz, przedwczoraj spojrzałem na te wszystkie moje rzeczy tutaj...
Wszystko mieści się w małej, plastikowej torbie.
Całe moje życie można schować do małej, plastikowej torby...
Okropny fakt. Przeraził mnie do bólu...
Cholera, długopis mi się zaczął wypisywać...! Przepraszam, ale staram się naciskać jak mocno się tylko da.
Kochanie, postaram się teraz położyć i zasnąć – ten facet obok mnie się uspokoił.
Tęsknię tak bardzo.
Kocham cię z każdym biciem mojego serca.
Na zawsze twój,
Sebastian

Comments