List 34
- Nov 11, 2018
- 3 min read
28 Listopad 2015
Kochany C,
Dostałem dzisiaj maila od Luci i mi napisała o tym jak Cindy radziła sobie w moim biurze.
Podobało jej się i wszyscy ją traktowali jak małą damę. Tak się cieszę. Lucia napisała, że wszyscy wiedzieli, że Cindy jest twoją siostrą, więc skoro to ktoś od strony mojego chłopaka (byłego chłopaka), to otrzymała specjalne traktowanie. Tak się cieszę.
Lucia wspomniała też, że widziała cię i wyglądasz bardzo dobrze i że ostatni zabieg miałeś wczoraj w piątek.
Nie za bardzo wiem, o co jej z tym zabiegiem chodziło. Czy to ostatni etap drugiej chemii, czy coś innego?
Nie za bardzo wiem, o co jej chodziło, ale cieszę się, że wszystko jest w porządku.
Lucia powiedziała też coś, co mnie zbiło z tropu. Ona wierzy, że ty mnie cały czas kochasz.
Widziała to w twoich oczach.
Ale ja wciąż pamiętam, jak ty nienawidziłeś swoich byłych (Sama, Hugo i Mikea) i jestem pewien, że teraz niewnawidzisz mnie tak samo, a może i nawet bardziej.
Staram sobie z tym jakoś radzić, ale uwierz mi – jest mi kurewsko ciężko.
Dzisiaj cały dzień leje deszcz, nie wyszedłem na zewnątrz wcale.
Zadzwoniłem do mamy, dobrze, że ona ma się dobrze.
David przyszedł rano do mojej celi, pogadaliśmy o życiu, przeznaczeniu. Powiedział mi, że się cieszy, że już dochodzę do siebie (nie jestem tego tak bardzo pewien)... Śmiał, się że mi zabierze twój pasek do spodni na którym śpię w nocy, ale mu powiedziałem, że mu nigdy na to nie pozwolę.
Powiedziałem mu, że może w przyszłości zajmę się malowaniem, na co on się ucieszył i powiedział, że to super pomysł. A potem dodał: pogadajmy teraz o C. Uśmiałem się!
On stara się jak najmniej mówić o tobie, bo wie jak bardzo mnie to boli.
David zażartował, że niedługo zacznie wymawiać twoje imię we śnie – przeze mnie.

Jose też mnie odwiedził dzisiaj. Powiedziałem mu o nas, na co on powiedział, że to bardzo smutne, że nie dane nam było wyjaśnić sobie wszystkiego.
Najbardziej bolesne pożegnania to te, które nie są nigdy wypowiedziane ani wyjaśnione.
Jose powiedział, że nasza historia jest jak film.
Nie mógł uwierzyć, że wszystko na nas spadło w tak krótkim okresie czasu. W ciągu 3 miesięcy wszystko co znaliśmy i kochaliśmy zamieniło się w pył.
Jak tak o tym myślę, to aż mi serce pęka. Jak to możliwe, że Bóg (jeśli istnieje) pozwala na to wszystko? Dzieliliśmy się czystą miłością – przynajmniej z mojej strony.
David mi często mówi, żebym pozwolił Bogu zamieszkać w moim życiu, ale nie zamierzam mu otwierać drzwi do mojego świata. Nie mam zamiaru zadawać się z kolesiem, który ma ubaw patrzeć, jak inni cierpią.
Nie, dziękuję.
Wiesz, Jose i ja staliśmy się sobie bliscy. I jest to dziwne, bo jesteśmy zupełnie różni i na zewnątrz nawet byśmy na siebie nie spojrzeli. Ale tuatj los miesza nasze światy i ja patrzę na to wszystko trochę inaczej.
Ciekawe, czy jeszcze poznam tu kogoś do kogo się zbliżę a z kim nigdy bym się nie spotkał w innych warunkach. Czas pokaże.
Lucia napisała mi też, że mnie odwiedzi w grudniu lub styczniu. Napisała, że zaoferuje ci, żebyś z nią przyjechał, jeśli będziesz chciał. Wiem, że nie przyjedziesz, ale to miłe z jej strony, że o nas myśli.
Dostałem dzisiaj emaila od Agnes. Był piękny.
Pisała mi, jak ona i Sipi (pamiętasz – jej chłopak) się od siebie różnią, ale jednak należą do siebie.
I wtedy napisała coś, co mnie bardzo wzruszyło.
Powiedziała, że jedną z rzeczy, która ich łączy to ich miłość do mnie.
Aż miałem łzy w oczach. Kocham ich.
Ok skarbie, kończę na dzisiaj. Tak bardzo bym chciał złapać cię za ręke teraz.
Choć na chwilę.
Kocham cię.
Nazawsze twój,
Sebastian



Comments