top of page

List 33

  • Nov 4, 2018
  • 2 min read

25 Listopad 2015


Kochany C,

Znów byłem na plaży. Tym razem było tam bardzo zimno i wiał wiatr. Czułem ten wiatr na mojej twarzy (to pewnie był wiatr, który czułem przez moje niedomknięte okno w celi). Było mi strasznie zimno. Plaża była jak zwykle pusta. Widziałem też już mi znajomą latarnię morską. Przez moment zdawało mi się, że widziałem jak ktoś do niej wchodził. Ale nie zwracałem na to za dużo uwagi.


To, co mnie zaskoczyło, to fakt, że poczułem, jakby ktoś lub coś pchało mnie w kierunku morza. I chociaż stałem daleko od wody, czułem przybliżające się zimno. Nic nie mogłem na to poradzić, zdawało mi się, że jestem coraz bliżej wody i wtedy się obudziłem.





Dostałem kolejny email od Lisy. Bardzo się o mnie martwi.

Odpisałem jej już i poprosiłem, czy nie mogłaby ci pomóc znaleźć pracę jak staniesz na nogi.

Wiesz, nie wydaje mi się, że powrót do Argosa byłby dla ciebie najlepszym rozwiązaniem.

Praca z kimś takim jak Lisa w jej biurze byłaby dobrym pomysłem. Ona jest świetną szefową, trochę dramatyzuje, ale przynajmniej byś się uśmiał z nią.

I wiem na pewno, że zajęłaby się tobą. Zapytam jej się dokładnie o to, kiedy mnie tu przyjdzie odwiedzić. Nie chcę, żeby ci o tym mówiła, że to był mój pomysł. Chcę tylko, żeby ci się jak najlepiej ułożyło, jak już będzie po wszystkim z tym rakiem.

Może nawet z czasem będziesz mógł sobie wynająć samemu mieszkanie.

Zastanawiałem się dzisiaj, jak idzie Cindy w moim biurze. Mam nadzieję, że jej się podoba.

Spotkałem się dzisiaj z tą kobietą z kliniki zdrowia psychicznego.

Martwiła się o mnie i dała mi więcej tabletek antydepresyjnych. Nie wiem już sam, czy chcę brać więcej. Nie chcę się zamienić w zombie.

Dzisiaj rano przywieźli do naszego budynku nowego gościa. On wygląda właśnie jak zombie.

Ma około 30 lat a wygląda na 60. Niektórzy już go tu znają. Podobno był już tu kiedyś.

Jego znakiem rozpoznawczym jest to, że ciągle się tnie. I robi to, aby na siebie zwrócić uwagę lub jeśli strażnicy nie chcą mu dać tego, czego on chce.

Minąłem go dzisiaj na korytarzu, spojrzał się na mnie jakby chciał mnie uderzyć ale go zignorowałem. Właściwie to mi go nawet żal. Mam nadzieję, że nie będzie się już ciął. Widziałem jego ręce – całe w bandażach i ranach.

DJ przyszedł do mojej celi dzisiaj i opowiadał mi o zwyczajach pogańskich i o tym jak potrafi z kart tarota widzieć czyjąś przyszłość.


Powiedział, że mi powróży pewnego dnia. Nie wiem, czy w to wszystko wierzę, ale byłoby to interesujące zobaczyć, co jakieś karty mówią o mojej przyszłości. Jeśli wogóle jakaś tam przyszłość dla mnie jest.

Na moim korytarzu jest też chłopak o imieniu Ryan.

Wygłada jakby miał 12 lat. I ma najbardziej żółte zęby, jakie kiedykolwiek widziałem.

Jego cela wygląda jak śmietnik.

Wydaje się, że Ryan przyssał się do DJ-a i go nie odstępuje na krok. Ich cele są na przeciwko siebie. Jak widzę tego Ryana to mi się włos na głowie jerzy, nie wiem dlaczego. Ale DJ go toleruje i wydaje mi się, że się lubią.

C, już skończę na dziś. Chcę jeszcze napisać list do mamy i Agnes.

Mam nadzieję, że wszystko u cebie jest w porządku. Proszę cię, uważaj tam na siebie.

Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page