top of page

List 30

  • Oct 14, 2018
  • 2 min read

20 Listopad 2015


Kochany C,

Kolejny tydzień minął i kolejny atak terrorystyczny! Tym razem gdzieś w Afryce.

Nie pokazywali tego za dużo na BBC, ale coś mi tam mignęło.

Proszę cię, uważaj tam na siebie w Londynie. Mam to okropne przeczucie, że coś się może wydarzyć w Londynie już niedługo.

Wiesz to dziwne, ale w sumie to więzienie jest chyba jednym z najbezpieczniejszych miejsc jeśli miałby się tu wydarzyć jakiś atak terrorystyczny. Trochę to głupawe, ale jak mi o tym Jose dzisiaj powiedział – musiałem się z nim zgodzić.

Albo jakby była jakaś epidemia zombie – to tutaj byłbym bezpieczny.

No chyba, że któryś ze strażników zamieniłby się w zombie – to mamy tu przesrane.

Boże, jakie głupoty ja gadam. Pieprzę od rzeczy.

Dostałem dziś list od mamy. Pisała, że dużo śpisz i że jesteś cały czas zmęczony. Nie wiem czemu się popłakałem.

Chyba dlatego, że nie mogę tam być przy tobie. Przyrządziłbym ci tę moją tak zwaną chińską zupę, którą tak bardzo lubisz.

Albo sałatkę z krewetek. Tę z ostrymi kiełbaskami, suszonymi pomidorami, czosnkiem i liśćmi szpinaku.

Ciekawe, czy jeszcze ją pamiętasz...

Kochany, czy już coś wiesz na temat przeszczepu twojego szpiku kostnego? Czy znaleźli dawcę? A jeśli tak, to kiedy operacja?

Dobrze, że odpoczywasz, że dużo śpisz. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak bardzo jesteś zmęczony. Proszę cię, słuchaj lekarzy.


Namalowałem dzisiaj obraz plaży w akrylach. Chyba ten mój ostatni sen mnie tak zainsparował.

Nie jestem fanem akrylii, to nie to samo, co akwarele. Z nimi mogę łączyć fajnie kolory.

To taka magia trochę, jak patrzę kiedy kolory sięze sobą łączą.

Ludzie w klasie mi powiedzieli, że ten obraz jest bardzo udany, to samo powiedziała nauczycielka. Ja tak nie sądzę.







Wiesz, dzisiaj mijają 4 miesiące od kiedy zaczęła się moja sprawa w sądzie. A wydaje mi się, jakby minęły 4 lata.

A tyle jeszcze przede mną. Przeraża mnie to, nie chcę nawet o tym myśleć.

Dostałem krótki list od Lisy dzisiaj, tęsknię za nią. Obiecała mi, że wkrótce mnie odwiedzi.

Nie mogę się już doczekać. Tak fajnie byloby zobaczyć przyjazną twarz.

Ciągle słyszę te piosenkę Alana Walkera „Faded” w radiu. Bardzo mi się podoba.

Szczególnie te słowa, kiedy śpiewa: czy to wszystko było tylko fantazją, czy to sobie tylko wszystko wyobraziłem...

Tak sobie pomyślałem, że może nasze wspólne szczęście było tylko fanrtazją, jakimś wymyślonym tworem...?

Nie mam tutaj przecież najmniejszego śladu nas, żadnego śladu ciebie.

Wszystko jest w moim sercu tylko. Poprosiłem Kasię, żeby mi chociaż wysłała jakieś twoje małe zdjęcie, ale mi odmówiła.

Poznałem tutaj faceta o imieniu Graham.

Ma ponad 50 lat i jest znany z tego, że jedzeniem kusi innych, aby z nim uprawiali seks.


Wyobrażasz to sobie? On kupuje masę słodyczy, chipsów czy coli i wabi tym do swojej celi innych.

Zaprosił mnie tam raz, żeby mi pokazać jakieś jego zdjęcia z wakacji.

Poszedłem, ale stałem w drzwiach. Jego cela jest wypchana jedzeniem. Miał zasłonięte zasłony, było ciemno i bardzo nieprzyjemnie. Postałem tak w tych drzwiach może z 5 minut i poszedłem.

Od tamtej pory on się jakoś do mnie dziwnie uśmiecha. Nawet nie wiesz, ilu tu jest takich ludzi jak on.

Skarbie, będę już kończył na dzisiaj. Jestem zmęczony.

Już dochodzi północ.

Mam nadzieję, że po zamknięciu oczu uda mi się wrócić na tę moją plażę z dzieciństwa.

Nie chcę śnić o niczym innym.

Tylko o morzu.

Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page