top of page

List 26

  • Sep 16, 2018
  • 3 min read

11 Listopad 2015


Kochany C,

Jak bardzo chciałbym wiedzieć jak się czujesz…

Nic w sumie nie wiem, jedynie moja mama mi coś tam mówi.

Choć i tak wiem, że mi prawdy nie powie, jakby było coś nie tak. Żeby mnie nie martwić.

Rozmawiałem z nią dzisiaj przez telefon i mi powiedziała, że nie słyszała nic od ciebie od ponad tygodnia.

Więc ja się tu martwię.

A może ty już nie chcesz utrzymywać z nią knotaktu? Nie wiem...

Wiesz, dzisiaj podczas spaceru na zewnątrz rozmawiałem z Geoffem.

On jest ze Stanów, też został przeniesiony z naszego poprzedniego więzienia tutaj. Jechaliśmy razem.

Geoff jest bardzo miłym człowiekiem, jest bardzo obeznany w świecie i jest inteligentny.

Próbuje ratować swój związek ze swoim chłopakiem Robertem.

Robert często go tu odwiedza, co sprawia, że Geoff odżywa po każdej takiej wizycie. Aż miło się patrzy.

Tak sobie myśłałem, jak bardzo byłoby fajnie, gdybym to ja mógł się z tobą zobaczyć, popatrzeć ci w oczy i po prostu rozmawiać.

Ale czuję, że nie będzie mi to nigdy dane.

Patrzylem sobie dzisiaj na kartkę urodzinową, którą mam dla ciebie, a którą kupiła mi moja mama i którą mi tu przysłała.

Poprosiłem ją, żeby mi kupiła coś dla ciebie, choć nie sądzę, żebyś sie zainteresował, jeśli tę kartkę bym ci wysłał.

Pewnie wyrzuciłbyś ją do kosza bez jej przeczytania. Twoje urodziny są już za 13 dni...

Mam naprawdę wielką nadzieję, że spedzisz je fajnie z rodziną i tymi którzy są dla ciebie bliscy.

Pamiętasz swoje ostatnie urodziny?

Myślałeś, że o nich zapomniałem!

Jakbym mógł zapomnieć?

Moja mama była wtedy w Londynie i też cię zasypała prezentami z Polski – twoją ulubioną czekoladą.

A pamiętasz swoje urodziny sprzed dwóch lat? Zaskoczyłem cię biletami na twój ulubiony musical „Król Lew”.


A potem zorganizowałem ci niespodziankę w restauracji. Sara i reszta twojej paczki czekała na ciebie w knajpie Rossopomodorro. Udawałem, że muszę tam po coś wejść, kiedy wracaliśmy z teatru – a tam już w środku wszyscy na ciebie czekali z tortem.

Ale byłeś zaskoczony! A ja byłem taki szczęśliwy, że mi się wszystko udało i że ty się cieszyłeś. Ale było fajnie.


Kto by pomyślał, że twoje urodziny w tym roku będą właśnie takie... Ja tu, ty tam.

Życie potrafi dokopać, może się zmienić w ułamku sekundy i wszystko może runąć.

Wszystko.

I tak się stało.

Zdłem wszystkie moje egzaminy z poziomu pierwszego na angielskim. Musiałem zrobić prezentację w Power Point i ludzie mi bili brawo.

Nie wiem po co, nie kumam tego. Przecież to nic specjalnego. Nie wiem, o co im chodziło.

Dziwne.

Prezentacja była o mojej pracy na statku pasażerskim. No nic, nieważne.

Moja nauczycielka od angielskiego od razy wpisała mnie na poziom drugi.

W sumie to jest mi to zupełnie obojętne, jestem chociaż z dala od celi. I mi nawet za to płacą.

Dostaje 7 funtów na tydzień tutaj – to moja wypłata, za pracę i edukację.

Śmieszne i tragiczne zarazem.

Wiesz, zeszłęj nocy myślałem sobie o tym, że może powinienem otworzyć swój własny interes.

Coś związanego z malarstwem. Ludziom się podobają moje magiczne drzewa, które maluję farbami wodnymi.

Ciekawe, co o tym byś pomyślał... Pewnie się nigdy nie dowiem.

Kilka dni temu ktoś tu zmarł. Ludzie mówią, że popełnił samobójstwo. Nie wiem, kim on był, nie znałem go.

Ale mnie to zasmuciło.

Bóg to niezły żartowniś (jeśli on wogóle isnieje).

Uwielbia grać w swoje okrutne gierki.

No ale cóż, to nie moja sprawa, nie będę tu nikogo osądzał.

Wczoraj jakiś ciemnoskóry facet zaatakował na dworzu jakiegoś starszego gościa puszką od tuńczyka.

Polała się krew, a nas wszystkich zawrócili do cel.

Musieliśmy natychmiast opuścić to podwórko do spacerów.

Nie było to miłe, ale cóż.

Ten, który zaatakował jest w specjalnym budynku odosobnienia. Nie mają tam nic. I zawsze jest tam pełno ludzi.

Skarbie, jest już prawie północ, będę kończył.

Tak bardzo za tobą kończę. Proszę cię, uważaj na siebie.

Kocham cię.

Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page