top of page

List 22

  • Aug 19, 2018
  • 3 min read


2 Listopad 2015


Kochany C,

Jak się miewasz? Mam nadzieję, że wszystko jest w miarę ok i że nadrabiasz wszystkie zaległości po wyjściu ze szpitala?

Tak za tobą tęsknię i tak bardzo chciałbym cieszyć się z tobą tymi momentami, kiedy jesteś wolny od chemii i szpitala.

Dostałem dzisiaj list od Kasi, bardzo długi list...

Była bardzo nie miła dla mnie, wyzwała mnie od bycia słabym i głupim, że cię kocham i że się o ciebie troszczę.

Że pozwoliłem ci złamać moje serce.

Bardzo mnie to zraniło.

Przez moment pomyślałem, że ona nie chce już mieć ze mną nic wspólnego... Nie wiem dlaczego.

Rozumiem ją, że jest na mnie zła, że po części zostawiłem ją w tym bałaganie.

Ale przecież to nie moja wina. Nawet nie wiesz C, jak bardzo jestem jej wdzięczny, za to wszystko co dla mnie zrobiła.

Była przy mnie kiedy zostałem sam, kiedy zgasły światła i zostałem sam.

Ty mnie zostawiłeś, ale nie ona. Nigdy tego nie zapomnę.

Wiem, że wy teraz się nie możecie znieść. Wydaje mi się, że się nienawidzicie.

Boli mnie to, że nie możecie już znaleźć wspólnego języka.

Życie jest za krótkie, aby pielęgnować nienawiść...

Kiedy tak czytałem jej list, bolało mnie jak się do mnie zwracała, jej słowa były bardzo ostre.

Przeczytałem cały list 3 razy. I wiem, że po części miała rację.

Muszę wrócić do życia. Muszę iść do przodu.

Ale nie zgadzam się z tym, że jestem słaby, bo cię kocham.

Tak, muszę teraz walczyć dla siebie, ale nie uważam się za idiotę, bo się o ciebie troszczę.

Taki już jestem.

Będzie mi ciężko, aby spróbować powoli wymazać cię z mojego serca, szczególnie teraz, kiedy zbliżają się twoje urodziny i święta.

Ale muszę spróbować.

Jestem już tak zmęczony łykaniem codziennie tych tabletek na depresję, jestem już tak kurewsko zmęczony tym bólem w sercu.

Wiesz, Kasia poradziła mi, żebym wogóle się z tobą nie kontaktował...

To wtedy załatam dziurę w sercu szybciej.

Ale czym ją mam załatać? Nie mam żadnych narzędzi tutaj. Nie mam nikogo, kto by mnie pocieszył.

Nie mam gdzie pójść, aby zapomnieć.

Kasia wierzy, że niedługo wyzdrowiejesz i sobie szybko kogoś znajdziesz i o mnie zapomnisz. A ja tu będę sam.

Ale ja tak nie potrafię o tobie zapomnieć... Jak ja mam przestać się z tobą komunikować? Jakbyś nigdy nie istniał?

Nie wyobrażam sobie tego, szczególnie na twoje urodziny i święta.

Lucia z kolei mi mówi, że powinienem być z tobą w kontakcie, że powinieneś wiedzieć jak bardzo cię kocham i jak się o ciebie troszczę.

I to prawda – kocham cię jak skończony idiota.

Życie tutaj ciągnie się straszliwie. Jeden dzień jest jak tydzień.

Zdałem mój ustny egzamin z angielskiego.

Nauczycielka sprytnie mnie „przekonała”, że powinienem tego samego dnia napisać pisemny egzamin, bo jestem gotowy na to – chociaż dołączyłem do tej grupy 2 miesiące poźniej.

Posłuchałem jej, w sumie to było to banalnie proste.

Powiedziano mi też, że mam przygotować prezentację na Power Point na dowolny temat i że zaraz po tym będę zapisany na angielski na poziomie zaawansowanym. W sumie to mam to w dupie.

Malarstwo idzie ok.


Ciągle maluję moje drzewa. Nie wiem czemu. Te kolory... Pozwalają, że trochę zapominam o tej ciemności, która mnie tu otacza.

Ok kochanie, to tyle na dzisiaj.

Proszę, uważaj na siebie tam w Londynie.

Tak bardzo bym chciał cię teraz objąć, bez słow, tylko uściskać cię, poczuć cię...

Kocham cię.

Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page