top of page

List 20

  • Aug 5, 2018
  • 2 min read


31 Październik 2015

Kochany C,

Wesołego Halloween!

Mam nadzieje, że spędzisz go w miarę i ze swoimi znajomymi. Czy pamiętasz, jaką mieliśmy zabawę rok temu?

Kupiliśmy te ogromne dwie dynie i nożem w kuchni wykroiliśmy z nich potwory. Twój był straszniejszy.

A potem ugotowałeś zupę z dyni. Była pyszna.


Cały dziń oglądaliśmy horrory, bo mieliśmy dzień wolny od pracy. Tak bardzo się bałeś, jak oglądaliśmy „Kobietę w czerni”.

I chociaż nie przyzałeś się, że ciągle podskakiwałeś na łóżku ze strachu i że ściskałeś mi rękę – to wszystko było tak bardzo urocze.

Boże, jak bardzo mi tego brakuje. Jak bardzo brakuje mi ciebie...

Wczoraj widziałem, jak jeden ze strażników niósł do biura plastikową dynię i się prawie rozpłakałem.

Czasami wydaje mi się, że to wszystko to jakiś zły sen. Ale to nie sen.

Większość czasu tutaj spędzam sam.

Jest kilka osób, z którymi mam jakąś tam więź. Martin i John – są razem w podwójnej celi – wydają się być mili.

John wygląda na bardzo zdołowanego i widać że tak jak ja, cierpi na depresję.

Bierze zresztą te same tabletki antydepresyjne co ja.

Powiedział mi, że przytył od nich trochę. Raz widziałem, jak płakał w celi.

To miejsce to jak żywy koszmar – psychologiczny koszmar.


Poznałem też chłopaka, który jest Australijczykiem, ale od lat mieszka w Anglii.

Nazywa się DJ i ma trochę ponad 30 lat. Jest już w więzieniu od ponad 8 lat.

Jest więźniem IPP (uwięziony dla bezpieczeństwa publicznego), oznacza to, że nie ma pojęcia, kiedy go uwolnią.

Wyobrażasz to sobie kochanie? Nie wiedzieć ile czasu musisz spędzić za kratami... Musi to być straszne uczucie.

Nawet DJ mi powiedział, że wolałby dostać 20 lat, ale przynajmniej wiedzieć, kiedy wyjdzie.

Dla mnie to wszystko jest niepojętne i przerażające.

DJ jest wielkim fanem Władcy Pierścieni i powiesił na swojej ścianie duży plakat z filmu z Gandalfem.

Jest też gejem, tęczowa flaga też już wisi na ścianie. Wydaje się być uprzejmym człowiekiem i też z olejem w głowie.

Dostałem kolejny list od Lisy, obiecała, że niedługo przyjdzie mnie odwiedzić. Napisała, że rozmawiała z tobą i że się trzymasz dzielnie. Napisała, że mnie wciąż kochasz. Tak bardzo chciałbym, żeby to było prawdą...

Ale i tak najważniejsze to jest to, abyśwyzdrowiał i pozbył się tego raka. I wiem, że tak będzie.

Wciąż jestem zdruzgotany tym, że mogą mnie deportować z Wielkiej Brytanii.

Nie wyobrażam sobie życia w Polsce.

Zeszłej nocy, ktoś na korytarzu krzyczał pół nocy. Nie wiem kto to był, ale wydawał się być bardzo agresywny.

Krzyki dochodziły z drugiej strony korytarza.

Wiesz tak sobie czasami myślę, że Bóg to okrutna istota. I jak bardzo lubi grać w swoje gierki.

Spójrz na nas – nie zasługujemy na ten syf. Ale jednak rozdzielił nas w spektakularny i okrutny sposób.

Pewnie teraz się z nas śmieje.

Lekcje mojego malarstwa idą dobrze.

Bardzo, bardzo to lubię.


Namalowałem kolejne drzewo – nie wiem czemu malowanie drzew sprawia mi tyle przyjemności.

Jak je maluję, to czuję jakiś spokój. I kolory, których używam dają mi poczucie wyciszenia. Trochę pozwalają mi zapomnieć, gdzie jestem.

C, proszę cię – uważaj na siebie kochanie. Bądź silny. Bądź odważny.

Może kiedyś wyślę ci te wszystkie listy.

Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page