List 19
- Jul 29, 2018
- 2 min read
29 Październik 2015
Kochany C,
Jak się czujesz? Jak znosisz chemię? Czy lekarze już ci powiedzieli coś konkretnego? Rozmawiałem z mamą i mi powiedziała, że na razie wszystko idzie ok. Mam nadzieję kochany, mam nadzieję...
Spotkałęm się z tym Andrew. On jest tzw moim supervisorem. Zadał mi kilka pytań, pytał o moją sprawę sądową.
Powiedział też, że w przyszłości będę musiał się spotkać z przełożonym mojej sprawy.
Są to ludzie, którzy ustalają plan akcji na mój pobyt w więzieniu.
No coż, nie będzie to zbyt łatwe dla nich, bo nie mam zamiaru godzić się na żadne kursy, które mają mnie „naprawić”.
Jestem człowiekiem niewinnym.
A te programy mają niby zapobiec temu, aby ludzie nie popełniali w przyszłości kolejnych przestępstw.
Może dla innych to działa. Ja nie popełniłem żadnego przestępstwa, a jestem tylko ofiarą chciwości i niesprawiedliwości.
Aż brak mi słów...
No nic, Andrew oznajmił mi, że istnieje możliwość, że będę deportowany do Polski!
Jak to możliwe?

Przecież moje życie jest tu w Anglii. Jak ja mam wrócić do Polski po 16 latach?
Powiedział mi, że mogę apelować, ale w obecnej, politycznej sytuacji w UK będzie ciężko, ponieważ starają się pozbyć jak najwięcej ilości cudzoziemców.
Jestem zdewastowany.
Nie wyobrażam sobie życia w Polsce. Nikogo tam nie znam – oprócz mojej mamy.
A do tego, jak ja mogę zostawić tu ciebie samego? Tak, duża część mnie wciąż wierzy, że wyjdziemy z tego piekła i znów będziemy razem.
Od spotkania z tym Andrew, głowa nie przestała mnie boleć.
Nie wiem co robić. Do kogo iść. Nie wiem, gdzie sprawdzić o tej deportacji, nie mogę wpisać tego w Google, aby się czegoś więcej dowiedzieć. Nikogo tu nic nie interesuje.
Dużo czasu spędzam z tym starszym człowiekiem Davidem. On zna (lub tak mu się wydaje, że zna) system więzienny.
I do tego szczyci się tym faktem. Żal mi go. Nigdy bym nie chciał posiadać takiej „mądrości”.
Im mniej wiem o więzieniu – tym lepiej.
C, kończę na teraz. Rozsadza mi głowę. Jest już prawie 10 wieczorem i będę się kładł spać.
Napiszę wkrótce. Kocham cię tak bardzo. Jak bardzo bym chciał, żebyś mnie przytulił tak mocno. Żebym mógł zasnąć w twoich ramionach.
Na zawsze twój,
Sebastian

Comments