List 18
- Jul 22, 2018
- 1 min read
23 Październik 2015
Kochany C,
Dzisiaj piszę krótki list.
Nie planowałem do ciebie pisać do niedzieli, ale nagle poczułem wielką ochotę powiedzieć ci, jak bardzo cię kocham.
Słowa tego nie są w stanie opisać. Nic nie jest tego w stanie opisać. I w sumie trudno, już mnie to nie obchodzi.
Nieważne.
Jest tu taki gość na moim korytarzu, który co chwila słownie mnie atakuje i krzyczy, że mam mu dać mój sweter – ten który dostałem od mojej mamy w paczce. On jest czarnoskórym, wielkim gościem i pewnie myśli, że ja się go boję.

Ale się myli i to grubo.
W poprzednim więzieniu, dałem się sobą poniewierać ludziom, bo myślałem, że muszę to wszystko przeżyć - bo jesteś ty.
Teraz mam to gdzieś. Ciebie nie ma.
Więc mu powiedziałem, żeby się wypchał, więc zaczął się mnie pytać, za ile chcę ten sweter sprzedać.
Że niby co? On ma gotówkę przy sobie? A nawet jeśli, to na co mi to? I tak tu tego nie wydam.
Dostałem list od jakiegoś Andrew – on pracuje w systemie więziennictwa. Jest moim „supervisorem” – cokolwiek to oznacza.
Mam się z nim zobaczyć w poniedziałek.
Kochany, jest już prawie północ. Idę spać.
Wiesz, wydaję mi się, że straciłem na wadze...
Jedna z moich polówek wygląda na mnie teraz jak sukienka. Może uda mi się schudnąć więcej.
Czas pokaże.
Kocham cię.
Na zawsze twój.
Sebastian



Comments