top of page

List 14

  • Jun 24, 2018
  • 2 min read


4 Październik 2015

Kochany C,

Jak się czujesz kochany…? Śniło mi się zeszłej nocy, że widziałem cię, jak szedłeś ulicami na Wimbledonie.

Ja czekałem na ciebie w Starbaksie. Wszedłeś do środka, pocałowaliśmy się. Piliśmy dużo gorącej czekolady i śmieliśmy się.


Śmieliśmy się tak mocno, że aż mnie bolały policzki. Wszystko to było tak bardzo magiczne.

Czułem, jak miłość ponownie nas objęła i trzymała mocno w swoich ramionach.

Obudziłem się strasznie zdezorientowany. Była 5-ta rano. Kiedy zobaczyłem popsuty zlew i podrapane małe lusterko na ścianie, przypomniałem sobie, gdzie jestem. O dziwo nie popłakałem się. Leżałem tylko nieruchomo. Zamknąłem oczy i próbowałem wrócić do ciebie w tym Starbaksie na Wimbledonie – ale nie mogłem cię już znaleźć...

​Wtedy się popłakałem.


Dzisiaj miałem pierwsze zajęcia z malarstwa i języka angielskiego. Z całym szacunkiem, ale ci ludzie nie wiedzą jak napisać najprostsze zdania po angielsku. A to przecież ja jestem jedynym obcokrajowcem w grupie... Musieliśmy napisać formalny i nie formalny list. Trochę się poczułem, jak bym był z powrotem w szkole... Teraz jednak sobie zdałem sprawę, że to nie był żart, że ci ludzie naprawdę nie umieli napisać najprostszych rzeczy. Jest mi ich teraz bardzo żal. Wyczułem też, że mnie chyba nie lubią, bo nauczycielka mnie chwaliła (było mi strasznie głupio) i mówiła im, że to ja powinienem być dla nich przykładem do naśladowania.

Lekcje malowania były ok. Nauczycielka zapytała się mnie jakie chciałem pędzle – nie miałem pojęcia. W końcu dała mi jakieś do farb wodnych. Usiadłem sam w końcu klasy i zacząłem się bawić kolorami. Było to wciągające doświadczenie obserwować, jak kolory się ze sobą łączyły.


Na chwilę nawet zapomniałem o całym tym bólu... Nic tam nie namalowałem, ale wciągnęło mnie to, jak kolory żyły prawie swoim własnym życiem. Namalowałem kilka kółek i jakiś plamek – nigdy malarzem nie będę, ale przynajmniej na moment zapomniałem gdzie jestem.

Rozmawiałem z Kasią, powiedziała mi, że przyjedzie do mnie z mamą w grudniu. Nie mogę się doczekać. Agnes też chce mnie odwiedzić. I na pewno Lisa też niedługo przyjdzie. Tęsknię za nimi wszystkimi. Ale za tobą tęsknię najbardziej.

Ludzie tutaj są o wiele spokojniejsi. Jak ci już wcześniej pisałem – to zupełnie inny świat. Mówią o tym miejscu, że to jest bardziej centrum rozwoju niż więzienie. Oficjalnie to cały czas jest więzienie, ale nie czuje się tego aż tak bardzo. No coż, moje doświadczenie z więzieniem nie jest bogate, nie będę zabierał głosu.

Skarbie, jak idzie chemia? Jak to wszystko znosisz? Mam nadzieję, że twoi przyjaciele cię dopingują, mam nadzieję, że Sara często cię odwiedza... Bądź pozytywny, bądź silny.

Napiszę wkrótce kochanie.



Na zawsze twój,

Sebastian

 
 
 

Comments


pngguru_edited_edited_edited.png

Copyright 2025 © Sebastian Bauer ART

®

Thanks for submitting!

Subscribe to Sebastian's newsletter to receive the latest updates on upcoming artwork before they go on sale to the public.

All rights reserved. No part of this website may be reproduced, distributed or transmitted in any form or by any means, including photocopying of artwork, photocopying of text or other electronic or mechanical methods, without the prior written permission of the author.

®
  • Facebook
  • Instagram
bottom of page