List 10
- May 27, 2018
- 1 min read
13 Wrzesień 2015
Kochany C,
Chciałem ci tylko powiedzieć, że tak bardzo cierpię bez ciebie. Już nawet nie umiem rozróżnić bólu.
Moje serce nie bije, ale ja w jakiś sposób żyję...
Wciąż chodzę po tej celi, ale w środku czuję ogień, który mnie pochłania – głębiej i głębiej każdej mijającej sekundy.
Nie wiem, co jest rzeczywistością.
A może jednak umarłem? Może mnie w końcu tak tu pobili, że nie przeżyłem?
A może udało mi się podciąć te moje pieprzone żyły? I to jest teraz moja egzystencja po śmierci...?
Czy tak to już będzie wyglądać?
Będę tu na zawsze, w tej małej celi? Gdzie pielęgniarka przychodzi raz dziennie i udaje, że ją moje zdrowie cokolwiek obchodzi...?

Gdzie muszę łykać te kolorowe tabletki? Gdzie budzę się zlany potem każdej nocy i krzyczę...?
Gdzie inni krzyczą na korytarzach...?
A gdzie ty jesteś?
Dlaczego cię tu nie ma? Dlaczego nie trzymasz mnie za rękę? Tak jak ja trzymałem ciebie, kiedy potrzebowałeś mnie najbardziej...
Nie wiem co pisać. Czuję sie taki odrętwiały.
Tyle chciałbym ci powiedzieć, ale nie mam siły, aby dalej pisać. I wiem, że masz to gdzieś...
Proszę cię, przyjdź do mnie. Proszę cię, ocal mnie.
Na zawsze twój,
Sebastian



Comments